fbpx

Babski Comber

Sam zwyczaj babskich combrów, czyli babskiej ludowej zabawy wywodzi się najprawdopodobniej ze średniowiecza. Przez kilka wieków mocno ewaluował. W zależności od kraju i regionu różniły się między sobą formą oraz terminem, w którym były organizowane. Przykładowo w jednym to był Tłusty Czwartek, w innym dzień przed Środą Popielcową. W jednym rejonie był zwyczaj „porywania” młodych mężatek przez te z większym stażem, w innym zaś „porywano” młodych kawalerów, którzy musieli się wykupić, przeważnie dużą ilością wódki. Na Śląsku zaś były „Wyszkupki”. Kobiety przynosiły kury, siedziały, skubały kaczki, robiły pierze do poduszek a przy okazji się napiły gorzały i gadały o różnych sprawach, żartowały … no oczywiście z własnych chłopów!

Wszystkie te imprezy miały jedną wspólną cechę. Odbywały się tylko w babskim gronie!

Współczesny babski comber to spotkania w typowo kobiecym gronie na różnego typu imprezach. Od modnych obecnie Baby Shower, czyli ostatnia impreza przed narodzinami dziecka, poprzez urodziny, imieniny i imprezy panieńskie.

Śląskie Babskie Combry są odpowiednikiem męskiej Karczmy Piwnej, czyli Śląskiej Barbórki organizowanej w okolicach 4 grudnia. Tak jak na karczmach „Kobieta to wróg!”, tak i mężczyźni na comber mają wstęp wzbroniony. Wyjątek stanowi mężczyzna w damskim przebraniu, którego nikt nie rozpozna przynajmniej do zaprzysiężenia oraz mężczyzna muzyk. I tylko wtedy chłop może się na takiej imprezie znaleźć.

Ponieważ mężczyźni mieli swoje święto, kobiety w kontrze organizowały swoje imprezy. Oddzielnie chodzili chłopy na Barbórkę, a kobiety na Comber. To były bardzo folkowe imprezy, kobiety aby zaakcentować ten dzień siedziały w śląskich kieckach.


Typowo rozrywkowe Babskie Combry zaczęliśmy 15 lat temu. „Comber” znaczy swawolić. „Comber”, „combrzyć” pochodzi z języka niemieckiego. Generalnie zwyczaj pochodzi z Westfalii, ale według literatury, w województwie małopolskim kobiety też robiły „Karnawał”. Tradycja była taka, że jak chodziły orszakiem i spotykały chłopa, to obcinały mu krawat. Zwyczaj ten przeszedł na nasz Babski Comber. Jak pojawi się mężczyzna, to zostaje złapany, przyprowadzony na scenę i obcina mu się mu tak zwany „zwis męski”. Zdarzyły się takie dwa przypadki i teraz już nie przychodzą tak chętnie! Kobiety jak nam doniesiono, żyją od combra do combra. Haha! Pół roku wcześniej umawiają się z koleżankami, omawiają stroje, strategie combrowe i catering! Dzięki temu jak twierdzą, daje im to energię, aby wytrzymać ze swoim chłopem następny rok.

Mirosław Jędrowski

 

Do tej pory nasze combry odbywały się w marcu. W związku z dużym zainteresowaniem, rozpoczynamy serię imprez, które będą odbywały się cały rok, na terenie całego kraju … no a kto wie, może i Europy.

Na początku zrobiliśmy jeden Babski Comber, w drugim roku zrobiliśmy trzy, na następny pięć a w tym roku było ich ponad dwadzieścia. Do tej pory zorganizowaliśmy 136 imprez, na które przybyło 45 000 Pań z całej Polski.

 

W miesiącu mamy 3500 Pań (…) Ze względu na popularność imprezy zgłaszają się lokalne telewizje, pojawiają się także fotografowie, u których Panie zamawiają zdjęcia. Comber dla wielu Pań jest momentem, gdzie raz w roku wychodzą ze swoich domów. Mogą bawić się we wspólnym gronie, bez mężów i dzieci. Wracają zachwycone. Zdarza się często, że na imprezie pojawia się pięć Pań, a za rok przyprowadzają koleżanki i mamy już pięćdziesiąt kobiet.

– Anna Wietecha z Chorzowskiego Domu Kultury „Batory” (7 marca 2017)

 

Nasz zespół w tym roku postanowił podziękować Domowi Kultury w Chorzowie Batorym i uhonorować go Certyfikatem Najwyższej Jakości za długoletnią współpracę i zaanagażowanie.

Babski Comber organizowany jest poza karnawałem. A wszystko to z powodu Dnia Kobiet. Tak się utarło i zostało. W jednej imprezie bierze udział około trzystu kobiet. Przyjeżdżają z całej Polski: z Krakowa, z Częstochowy, z Pcimia a nawet cały autobus z Mazur („Hej z góry, z góry na combry jadą Mazury!”). Jak widać kobiety zawsze potrafią się dobrze zorganizować.

Od kilku lat większość Pań co roku przychodzi na combry w przebraniach, ponieważ każdy comber ma swój temat. W tym roku był to „Rejs statkiem Batory, czyli Marynarki kontra Piratki”, wcześniej: „Siostry czyli Zakonnice vs Siostry NFZ”, „Combrowe Muppet Show, czyli Świnki vs. Żabcie”, „Same swoje, czyli Kargulowe vs Pawlaczki”, „Babskie Manwery”, „Witaj szkoło na wesoło”, „Starożytna Grecja kontra Starożytny Egipt”, „Seksmisja czyli Archeo vs. Genetix”.

Przygotowanie imprezy zajmuje często kilka tygodni, a nawet miesięcy. Trzeba wymyśleć program artystyczny, opracować scenografię, wybrać catering i przystojnych kelnerów, przyturlać niejedną beczkę piwa … no i przeprowadzić casting na odpowiedniego striptizera.

I tak jest co roku, czego najlepszym dowodem jest pełna sala kobiet na każdym combrze.

Panie zaczynają pytać o bilety już pod koniec sierpnia a ich sprzedaż rusza od listopada! W jeden dzień sprzedaje się 350 biletów.

Tutaj nic dwa razy się nie zdarza. Na scenie nie tylko Mirek i zespół są gwiazdami, ale każda Combrowniczka. Kobiety po prostu szaleją i bawią się. W końcu czekały na to cały rok i ten wieczór do nich należy! Wiek w tym przypadku nie gra roli – jest bardzo różny, od osiemnasto, dwudziesto i trzydziestolatek, poprzez ryczące czterdziestki aż po Panie z Vatem.

Wielu mężów, partnerów, chłopaków nie wie, co się dzieje. Wyobraźnia działa. Panowie wyczekują pod drzwiami i zaglądają, nie dowierzają i zastanawiają się, co w tej imprezie jest tak wyjątkowego, że kobiety chcą przychodzić same i zrobią wszystko, aby zdobyć bilet! Do tego w domu nie mogą puścić pary bo są przecież zaprzysiężone („Comber Babski Comber, będziem Ciebie wiernie strzec!”)

Kobiety na combrze są podzielone na dwa tematyczne zespoły, które przez cały czas trwania imprezy w bardzo subtelny sposób rywalizują ze sobą. Zabawa jest tak prowadzona, że w efekcie końcowym wygrywają obydwie grupy, ale nim to nastąpi jest bardzo dużo zabawy, śmiechu do łez i zdrowej rywalizacji, podsycanej przez prowadzących. Wiele piosenek wykonywanych przez zespół jest w gwarze śląskiej, co daje swoisty klimat, ale nie brakuje utworów biesiadnych ogólnie znanych, np.: „Szła dzieweczka do laseczka”, „Góralu czy Ci nie żal”, „Usta milczą, dusza śpiewa”, „W zielonym gaju”…

Dodatkowo co roku wyłaniamy hity combrowe. W tamtym roku była to piosenka „Jajko mi dej” a w tym „Jaka ona jest seksi”. Jeśli ich nie znacie zapraszamy na You Tube do posłuchania. A jeśli się spodobały dajcie łapki w górę! Dzięki temu wiemy, że jesteście z nami i nas wspieracie.

Wszystkie Panie pięknie przystrojone rywalizują ze sobą na śmierć i życie! Nieważne są już połamane paznokcie, rozwiane włosy, złamane obcasy – walczą w różnych konkurencjach nie tylko sportowych, ale i umysłowych!

Na koniec imprezy przedstawiamy co będzie działo się za rok, oczywiście tylko w zarysie. Babeczki, które uczestniczyły w combrze mają więcej czasu na przygotowanie swojego stroju. Pozostałe kobity informacje uzyskują jak zakupią bilet, do którego dodajemy również program oraz tekst z hymnem combrowym. Reszta jak zwykle jest niespodzianką.

Prawie cztery godziny szampańskiej zabawy, tańców i wspólnych śpiewów. Babskie combry w wykonaniu Jędrowski Show są tak zaraźliwe, że co roku przybywa kolejnych kilkaset nowych uczestniczek.

 

UWAGA!

Produkt uzależniający i zakaźny! Jak raz do nas przybędziesz to już zawsze z nami będziesz!

Fragmenty tekstu zaczerpnięte zostały z publikacji „Karnawały Kobiet” Warszawa 2015.

 

 

 

 

 

 

 

Babski Comber Show

Do tej pory zrealizowaliśmy …

Same Swoje, czyli Pawlaczki i Kargulowe

Babskie Manewry

Witaj szkoło na wesoło!

Egipt – Grecja

Seksmisja

CHCESZ ZORGANIZOWAĆ WYSTĘP?

Zaproś nas

Jeśli jesteś organizatorem imprezy i szukasz profesjonalnego zespołu, który uświetni Twoją imprezę skontaktuj się z nami lub pobierz i przeglądnij naszą najnowszą ofertę koncertową na sezon 2018.

Oferta artystyczna Jędrowski Show 2016
Share This